Wprowadzenie.
Hej wszystkim!
W tym blogu będę pisała o nowej szkole Emmy Ley. Dlaczego Emma Ley ? Emma samo jakoś wpadło mi do głowy.A Ley?To tak,żeby było oryginalnie,oraz żeby to nazwisko było takie ''jedyne''. Będą To dni w szkole,czasem po szkole Emmy.
W historie wkradnie się nienawiść,miłość,walka i dobro.Będzie to mieszanka uczuć jednej osoby.Będzie to Emma,czyli osoba,która przyszła do szkoły bojąc się,a wychodzi z płaczem,że nie chce się z nią rozstać.Będzie to gimnazjum.Czyli opowieść o 3 latach szkolnych z nutą miłości,nienawiści,przyjaźni,płaczu i szczęścia.
Okej,żeby nie przedłużać zaczynajmy.
Rozpoczęcie.
Jestem Emma! W tej ''Książce'' opowiem o mojej szkole.O mojej nowej szkole.Zaczynajmy!
Dzień 1.
31.08.2015r. Godz.8:00
O ósmej wstałam.Miałam dzisiaj spotkanie integracyjne.Spotkanie klas I gimnazjum.Spać mi się tak bardzo chciało,ale wyszłam na balkon i odzyskałam pogodę ducha.Odetchnęłam z ulgą i pomyślałam: "Może nie będzie tak źle." Spojrzałam na telefon 8:15.Umyłam twarz,ściągnęłam pidżamę.Uczesałam się i pomyślałam:''Wyszły mi Andrzeje (trądzik),a mam dzisiaj bardzo ważny dzień.Zwinęłam mamie z kosmetyczki korektor do twarzy,który miał taki sam odcień,jak moja twarz rozmazałam sobie po twarzy i nie było mi widać Andrzejów.Uśmiechnęłam się,ale moje rzęsy były krótkie i było ich mało.Wzięłam ulubiony tusz mamy i pomalowałam rzęsy.Okej,jest dobrze.Jeszcze się uczesać,ubrać,zjeść i wyjść.Po zrobieniu wszystkiego wyszłam.Weszłam do szkoły.Było tam wiele moich znajomych.Ale było nudno,więc nie będę opisywać.Jestem w 1 e.Z najgorszymi uczniami podstawówki.Ale jest jeszcze chłopak z innego miasta z 1 d.I jest śliczny.Nazywa się Igor.Mam przyjaciółki z jego klasy więc jest dobrze.
Kończę ten dzień.Paa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz